Strona główna
Hodowla
Tutaj jesteś

Czemu kury nie niosą jajek? Przyczyny i jak temu zaradzić

Czemu kury nie niosą jajek? Przyczyny i jak temu zaradzić

Rano wchodzisz do kurnika i w gniazdach pusto. Zastanawiasz się, czemu twoje kury nie niosą jajek, skoro jedzą, piją i zachowują się prawie normalnie. Z tego artykułu dowiesz się, jakie są najczęstsze przyczyny braku jaj i jak krok po kroku poprawić nieśność kur w swoim stadzie.

Dlaczego kury przestają nieść jajka?

Brak jaj zwykle nie jest przypadkiem. Organizm kury traktuje produkcję jaj jako duży wydatek energetyczny, dlatego każda silna zmiana – choroba, stres, zła dieta czy upał – odbija się na liczbie znoszonych jajek. U dużych stad, jak przy około 600 kurach niosek, nawet niewielki problem potrafi szybko się nasilić i stać się wyraźnie widoczny w skrzynkach na jaja.

Czasem przyczyna jest całkiem prosta, jak naturalne linienie czy zbyt krótki dzień, a czasem dużo poważniejsza, na przykład pasożyty zewnętrzne albo choroba zakaźna. Zdarza się też sytuacja znana wielu hodowcom wolnowybiegowym – dokupujesz młode kury, wprowadzasz je do gospodarstwa, pojawia się więcej stresu i nagle w gniazdach robi się pusto.

Co jest normą w nieśności?

Żeby ocenić, czy twoje stado ma problem, trzeba wiedzieć, co jest normalne. Kura znosząca rocznie około 280–300 jaj ma prawo robić przerwy. Wysoka nieśność dotyczy zwykle 1–2 pierwszych lat życia, potem stopniowo spada i starsze nioski dają jajek wyraźnie mniej.

Naturalne są krótkie przerwy po silnym stresie, transporcie, zmianie kurnika albo podczas intensywnego linienia. Jeśli spadek nieśności trwa kilka dni i stopniowo się poprawia, najczęściej nie ma powodu do paniki. Gdy jednak całe stado niemal przestaje się nieść lub wydajność gwałtownie spada o połowę, trzeba szukać konkretnej przyczyny.

Jak stres wpływa na znoszenie jaj?

Stres u kur działa podobnie jak u ludzi – podnosi poziom hormonów stresu i rozregulowuje gospodarkę hormonalną. A to właśnie hormony sterują cyklem znoszenia jaj. Silny niepokój po pojawieniu się nowych kur, przeniesieniu stada do innego kurnika czy po ataku drapieżnika potrafi zatrzymać nieśność dosłownie z dnia na dzień.

Ciekawa sytuacja pojawia się, gdy – jak w opisanym na forach przypadku – do dużego stada na wolnym wybiegu dokupujesz młode nioski i trzymasz je w osobnym kurniku. Same nowe ptaki bywają zestresowane, łatwiej łapią pasożyty, a te bardzo szybko przenoszą się na resztę stada i po kilku dniach widzisz nie tylko spadek nieśności, ale też świąd i niepokój przy grzędach.

Jak pasożyty wpływają na nieśność kur?

Wielu hodowców zauważa, że nagły spadek nieśności pojawia się razem z pojawieniem się „robaczków” w kurniku. Małe brązowe stworzenia przypominające przecinki, które siadają na ludziach i kurach, to zwykle ptaszyniec kurzy – jeden z najgroźniejszych pasożytów zewnętrznych drobiu. Szczególnie często pojawia się przy wysokich temperaturach, kiedy przez około dwa tygodnie jest „mega gorąco”, a ptaki częściej przesiadują w zacienionych częściach kurnika.

Pasorzyty wewnętrzne, takie jak glista czy tasiemiec, również mocno obciążają organizm. Kura z silną inwazją robaków gorzej wykorzystuje paszę, chudnie, a organizm przestawia się z produkcji jaj na walkę o przetrwanie. Z zewnątrz często widać tylko mniej jajek i gorszy wygląd piór.

Ptaszyniec kurzy

Ptaszyniec kurzy żeruje głównie nocą. W dzień chowa się w szparach desek, pod grzędami i w szczelinach gniazd. Gdy wchodzisz do kurnika i widzisz na rękach drobne, szybko biegające, brązowawe punkciki, masz bardzo mocny sygnał, że problem jest poważny. Ptaszyniec wysysa krew, wywołuje anemię, świąd i bezsenność u kur, a to niemal zawsze kończy się drastycznym spadkiem liczby jaj.

Żeby go znaleźć, trzeba dokładnie obejrzeć kurnik. Szczególnie warto sprawdzić takie miejsca:

  • spody i boczne krawędzie grzęd,
  • szczeliny między deskami ścian i podłogi,
  • zakamarki wokół gniazd i pod skrzynkami lęgowymi,
  • miejsca styku desek z metalowymi elementami konstrukcji.

W małych stadach weterynarz często proponuje preparat w proszku, który trzeba wsypać pod skrzydła każdej kury. Przy kilkuset ptakach takie rozwiązanie – jak dobrze wiesz – bywa bardzo trudne. Wtedy najczęściej łączy się kilka metod: dokładne czyszczenie kurnika, oprysk konstrukcji środkiem dopuszczonym dla drobiu, spalenie lub wyniesienie ściółki poza gospodarstwo oraz stosowanie popielników z drobnym piaskiem i popiołem drzewnym, w których kury mogą się kąpać i „wytrzepywać” pasożyty zewnętrzne.

Silna inwazja ptaszyńca potrafi zmniejszyć nieśność nawet o 70 procent, a przy braku reakcji prowadzi do padnięć osłabionych kur.

Pasożyty wewnętrzne

Robaczyce przewodu pokarmowego rzadko dają spektakularne objawy od pierwszego dnia. Często widzisz stopniowe chudnięcie, bledszy grzebień, luźniejszy kał i coraz mniejszą liczbę jaj. U kur na wolnym wybiegu ryzyko jest większe, bo ptaki mają kontakt z dzikimi ptakami i zanieczyszczoną ziemią, w której długo przechowują się jaja pasożytów.

Odrobaczanie trzeba wykonywać planowo, w porozumieniu z lekarzem weterynarii drobiu. To szczególnie ważne przy jajach konsumpcyjnych, bo większość leków ma tak zwany okres karencji, w którym jajek nie wolno sprzedawać ani jeść. Przy dużym stadzie lepiej ustalić schemat profilaktyczny niż czekać, aż robaki mocno obniżą nieśność.

Jak żywienie wpływa na liczbę jaj?

Dieta ma bezpośredni wpływ na to, ile jaj zniosą twoje kury. Nioska potrzebuje odpowiedniej ilości białka, wapnia, fosforu i energii. Jeśli pasza jest zbyt uboga lub zbyt rozcieńczona „resztkami z kuchni”, organizm natychmiast ogranicza produkcję jaj, bo nie ma z czego budować skorup i białka jaja.

W praktyce najlepiej sprawdza się dobra pasza pełnoporcjowa dla niosek, a dopiero do niej dokładamy ziarno czy zielonkę. W gospodarstwach, gdzie kury dostają głównie pszenicę i to „do woli”, bardzo często widać ładnie wyglądające ptaki z grubą warstwą tłuszczu i jednocześnie bardzo słabą nieśność. Nadmiar energii przy niedoborze aminokwasów i minerałów to prosta droga do pustych gniazd.

Żeby łatwiej porównać różne systemy żywienia, spójrz na prostą tabelę:

Rodzaj żywienia Co zawiera Wpływ na nieśność
Pasza pełnoporcjowa Zbilansowane białko, energia, minerały Stabilna, wysoka nieśność przy dobrych warunkach
Mieszanki własne zbożowe Dużo energii, mało aminokwasów i wapnia Częsty spadek liczby jaj i cienkie skorupy
Resztki kuchenne Skład przypadkowy, zmienny Ryzyko niedoborów i całkowitego zatrzymania nieśności

Najczęstsze błędy w żywieniu niosek wynikają z dobrej woli. Chcesz „dogodzić” kurom i dokarmiasz je nadmiarem ziarna albo resztek. W efekcie ptaki mniej chętnie jedzą paszę pełnoporcjową i znów pojawia się problem z jajami. Warto więc mieć krótki, konkretny plan żywieniowy i się go trzymać:

  • podstawą diety jest zawsze pasza pełnoporcjowa dopasowana do wieku i typu produkcji,
  • ziarno zbożowe stanowi tylko dodatek i nie przekracza około 10–20 procent dawki,
  • woda jest stale dostępna, czysta i chłodna, zwłaszcza w czasie upałów,
  • wapń (muszla, kreda pastewna) jest podawany osobno, tak aby kury mogły go dobrać według potrzeb.

Dzięki temu organizm ma wszystko, czego potrzeba do produkcji jajek. Przy dobrze zbilansowanym żywieniu łatwiej też ocenić, kiedy problem wynika z choroby lub pasożytów, bo nie możesz już „zrzucić winy” na złą paszę.

Jak warunki w kurniku ograniczają nieśność?

Warunki w kurniku wpływają na nieśność równie mocno jak pasza. Zbyt wysoka temperatura, zła wentylacja, brak miejsca przy grzędach i gniazdach albo zbyt krótki dzień świetlny osłabiają produktywną pracę układu rozrodczego. Przy wolnym wybiegu czasem łatwo o tym zapomnieć, bo ptaki „wydają się mieć dobrze”, a prawdziwy problem kryje się w środku budynku.

Szczególnie groźne są fale upałów trwające kilkanaście dni. Kury wtedy mniej jedzą, więcej piją, dyszą z otwartym dziobem i szukają chłodnych miejsc pod ścianami. W takiej sytuacji spadek nieśności może się pojawić już po kilku dniach, a powrót do normalnych wyników trwa znacznie dłużej niż sama fala gorąca.

Temperatura i wentylacja

Najlepsza temperatura dla kur niosek to około 18–21°C. Gdy w kurniku zaczyna być ponad 28–30°C, ptaki przestają intensywnie produkować jaja, bo termoregulacja staje się ważniejsza od rozrodu. W połączeniu z wysoką wilgotnością i słabą wentylacją bardzo szybko pojawiają się problemy z drogami oddechowymi i pasożytami.

Przy upałach warto zadbać o maksymalnie dobry przepływ powietrza – otwieranie okien, drzwi zabezpieczonych siatką, montaż dodatkowych wlotów powietrza. W gospodarstwach, gdzie kurniki są niskie i mocno nasłonecznione, dobrze sprawdza się zacienienie dachów oraz podlewanie ziemi wokół budynku w najgorętszych godzinach dnia, co choć trochę obniża temperaturę wewnątrz.

Oświetlenie

Długość dnia świetlnego steruje gospodarką hormonalną kury. Do utrzymania wysokiej nieśności trzeba zwykle około 14–16 godzin światła na dobę. Gdy jesienią dzień się skraca, a w kurniku nie ma dodatkowego oświetlenia, ptaki naturalnie ograniczają produkcję jaj, czasem aż do prawie całkowitego jej zatrzymania.

Światło powinno być rozproszone i równomierne. Zbyt mocne oświetlenie tylko przy wejściu, przy ciemnych gniazdach, sprawia, że kury gorzej z nich korzystają. Niejedna nioska zaczyna znosić jaja w losowych miejscach na wybiegu, a hodowca ma wrażenie, że produkcja spadła, choć część jaj po prostu ginie lub zjadają je inne zwierzęta.

Gniazda i obsada

Niedobór wygodnych gniazd to kolejny częsty powód, dla którego kury „przestają się nieść” w oczach hodowcy. Gdy kilka ptaków jednocześnie próbuje wejść do tego samego gniazda, a reszta nie ma alternatywy, rośnie agresja i stres. Wtedy część kur rezygnuje ze zniesienia jaja albo robi to w przypadkowym miejscu, gdzie jajko łatwo się tłucze.

Ważna jest też gęstość obsady. Zbyt dużo kur na małej powierzchni kurnika czy wybiegu to gwarancja konfliktów, piórożerstwa i słabej kondycji. W takich warunkach nawet dobra pasza i brak pasożytów nie zapewnią zadowalającej nieśności stada.

Przy dobrze urządzonym kurniku – z właściwą liczbą gniazd, grzęd i dobrym przewiewem – nawet starsze nioski potrafią utrzymać zaskakująco wysoką produkcję jaj.

Jak krok po kroku poprawić nieśność stada?

Co możesz zrobić, gdy nagle zauważasz, że w gniazdach jest dużo mniej jaj niż zwykle? Zamiast działać na ślepo, warto przejść przez prostą listę kroków diagnostycznych i naprawczych. Taki plan sprawdza się zarówno przy kilku kurach, jak i przy stadzie liczącym kilkaset niosek:

  1. sprawdź obecność pasożytów zewnętrznych na grzędach, ścianach i w upierzeniu kur,
  2. ocen wygląd kału oraz kondycję grzebieni i upierzenia pod kątem robaczycy i anemii,
  3. przeanalizuj dietę – ilość paszy pełnoporcjowej, dostęp do wapnia i wody,
  4. zmierz temperaturę i sprawdź, jak działa wentylacja oraz oświetlenie w kurniku.

Kiedy znajdziesz na przykład ptaszyńca kurzego, działaj kompleksowo – od dezynfekcji kurnika po ewentualne preparaty na ptaki dopuszczone dla kur niosek. Przy zmianie żywienia rób to stopniowo, przez kilka dni zwiększając udział paszy pełnoporcjowej, żeby nie wywołać dodatkowego stresu. Jeśli nieśność nadal nie wraca, a ptaki wyglądają coraz gorzej, najlepiej skontaktować się z lekarzem weterynarii drobiu, który dobierze badania i leczenie do twojej konkretnej sytuacji.

Redakcja elega.pl

Jako redakcja elega.pl z pasją zgłębiamy świat uprawy, hodowli, nawozów i maszyn rolniczych. Naszą wiedzą chętnie dzielimy się z czytelnikami, dbając o to, by nawet najbardziej złożone zagadnienia były proste i zrozumiałe. Razem odkrywamy nowoczesne rolnictwo!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?