Szukasz odpowiedzi, ile azotu dać na pszenicę ozimą, bo na forach każdy pisze co innego? W tym tekście zbieram wiedzę naukowców i doświadczenia rolników, żebyś mógł spokojniej zaplanować nawożenie. Przeczytasz o dawkach, terminach i wyborze nawozu przy różnych stanach łanu.
Ile azotu na pszenicę ozimą zależy od czego?
Nie ma jednej liczby, która pasuje do każdej plantacji. Dawka azotu na pszenicę ozimą zawsze powinna wynikać z realnego plonu, zasobności gleby i stanu łanu. Inaczej liczy ją ktoś, kto celuje w 5 t/ha, a inaczej gospodarstwo, które regularnie zbiera 8–9 ton.
Prof. Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podaje prosty schemat. Dla pszenicy jakościowej przyjmuje się pobranie około 30 kg N na 1 tonę ziarna. Potem odejmuje się azot mineralny już obecny w glebie i dopiero wtedy ustala łączną dawkę nawozową.
Plon i zasobność gleby
Przy planowaniu dawki warto najpierw odpowiedzieć sobie na jedno pytanie. Jaki plon jest realny na tej konkretnej działce, przy takim stanowisku i technologii. Inny poziom nawożenia ma sens na III klasie po dobrym przedplonie, a inny na piasku po życie.
Orientacyjne zapotrzebowanie na azot można pokazać w prostej tabeli. Zakładamy tu, że część azotu pochodzi z gleby, a wartości dotyczą dawki całkowitej z nawozów mineralnych:
| Planowany plon | Szacunkowe pobranie azotu | Typowa łączna dawka z nawozów |
| 6 t/ha | ok. 180 kg N/ha | 110–140 kg N/ha |
| 7 t/ha | ok. 210 kg N/ha | 130–160 kg N/ha |
| 8 t/ha | ok. 240 kg N/ha | 150–190 kg N/ha |
Na glebach żyznych i dobrze nawożonych organicznie część azotu dostarcza mineralizacja próchnicy. Wtedy łączna dawka z nawozów bywa niższa niż w tabeli. Na lekkich piaskach o niskiej zawartości próchnicy często trzeba iść w górne granice podanych widełek.
Termin siewu i stan łanu
Na konferencjach agronomicznych często powtarza się zdanie, że pszenica fundament plonu buduje jesienią. Przy wczesnym siewie rośliny mają do dyspozycji wyższą sumę temperatur efektywnych i wchodzą w zimę z 2–3 silnymi źdźbłami. Przy późnym siewie, na przykład w okolicach 10 października, wchodzą w zimę z jednym pędem głównym i dopiero zawiązkami bocznymi.
Nie każda pszenica z późnego siewu wymaga jednak dopalania ogromną dawką azotu. Jeśli obsada wyniosła około 550–600 ziaren/m², to przy prawidłowym przezimowaniu taka plantacja zwykle nie powinna być mocno dokrzewiana. Zbyt wysoka dawka startowa azotu spowoduje tu wiele pędów nieprodukcyjnych, większe ryzyko wylegania i potrzebę agresywnego regulatora.
Jak podzielić azot na dawki w pszenicy ozimej?
Najczęstsze pytanie na forach brzmi nie tylko „ile”, ale też „na ile razy” dać azot. W praktyce najczęściej stosuje się 2 lub 3 dawki. Liczba dawek zależy od typu pszenicy, terminu pierwszej aplikacji, ilości azotu w dawce startowej i przebiegu pogody wiosną.
Pierwsza dawka azotu
Pierwszą dawkę na pszenicę ozimą daje się tak wcześnie, jak pozwalają warunki polowe. Chodzi o pobudzenie roślin po zimie i wsparcie krzewienia wiosennego. Na wielu gospodarstwach wypada to w pierwszej dekadzie marca, czasem wcześniej na południu kraju.
Dla dobrze rozkrzewionych łanów, z potencjałem plonu około 8 t/ha, profesor Szczepaniak podaje przykład. Przy założeniu 60 kg azotu mineralnego w glebie pierwsza dawka powinna wynosić około 60 kg N/ha. Przy łanach rzadkich dawkę startową podnosi się często do 80–100 kg N/ha, a przy łanach bardzo gęstych schodzi niżej, nawet w okolice 40 kg N/ha, żeby nie pobudzać dalszego krzewienia.
Druga dawka azotu
Druga dawka to temat licznych dyskusji na forach. W praktyce stosuje się ją od końca krzewienia BBCH 27–29 do fazy drugiego kolanka BBCH 32. Im łan rzadszy i słabiej rozkrzewiony, tym wcześniej rolnicy wjeżdżają z nawozem.
Przy słabo dokrzewionej pszenicy wielu doradców sugeruje zwiększenie drugiej dawki, żeby utrzymać już wytworzone źdźbła. Jednocześnie trzeba pamiętać, że intensywne pobieranie azotu zaczyna się właśnie od stadium drugiego kolanka. Nawozy muszą więc trafić na pole odpowiednio wcześniej, bo azot z granul nie zadziała bez opadu rozpuszczającego nawóz.
Trzecia dawka w pszenicy jakościowej
Przy pszenicy jakościowej azot ma wpływać nie tylko na plon, ale też na zawartość białka. Dlatego klasyczna technologia przewiduje trzy dawki. Pierwsza i druga budują łan, trzecia pracuje na parametry ziarna.
Gdy pierwszy i drugi zabieg były wysokie, a plantacja nie rokuje na bardzo wysoki plon, wielu agronomów rezygnuje z trzeciej dawki. Dzieje się tak zwłaszcza w regionach, gdzie w drugiej części wegetacji często brakuje deszczu. Z kolei przy silnych, zdrowych łanach i dobrych warunkach wilgotnościowych sens ma dodatkowe 20–40 kg N/ha w fazie liścia podflagowego lub tuż przed kłoszeniem.
Jakie nawozy azotowe wybrać na pszenicę ozimą?
Na forach rolnicy najczęściej wymieniają trzy grupy nawozów azotowych. Saletra amonowa, RSM i mocznik. Każdy z nich ma inne działanie i tempo udostępniania azotu roślinom, bo różne jest proporcje formy azotanowej, amonowej i amidowej.
Saletra i RSM
Saletra amonowa i RSM zawierają formę azotanową, która bardzo mocno pobudza roślinę do wzrostu i krzewienia. To duża zaleta, gdy chcemy szybko wzmocnić rzadki łan po zimie. Dlatego na wielu gospodarstwach pierwsza dawka to 200–300 kg saletry, co daje około 60–90 kg N/ha.
RSM, czyli roztwór saletrzano mocznikowy, coraz częściej wypiera saletrę w większych gospodarstwach. Rolnicy na forach podkreślają dwa fakty. Po pierwsze, przy oprysku RSM plon bywa wyższy niż przy tej samej dawce granulatu. Po drugie, trzeba bardzo pilnować stężenia i warunków, bo zbyt wysoka dawka na mokry łan kończy się poparzeniami liści.
Mocznik
Mocznik zawiera azot w formie amidowej, która działa wolniej i przechodzi w formę amonową dopiero po przemianach w glebie. Dlatego jako nawóz doglebowy sprawdza się lepiej w drugiej dawce lub w technologii przedsiewnej. Wczesną wiosną, na zimnej glebie, działa wyraźnie wolniej niż saletra.
Rolnicy często stosują też dolistne dokarmianie mocznikiem. Typowe dawki mieszczą się w granicach 10–20 kg mocznika na hektar w jednym zabiegu. Do zbiornika dodaje się wtedy odżywki mikroelementowe, zwłaszcza z cynkiem, manganem i miedzią. To jednak tylko uzupełnienie nawożenia doglebowego, a nie sposób na zbudowanie całej dawki azotu.
Jak zmienić dawkę azotu po lustracji pola?
W teorii łatwo policzyć dawkę na podstawie plonu. W praktyce wczesnowiosenna lustracja plantacji często wszystko zmienia. Innej decyzji wymaga łan rzadki po mroźnej zimie, a innej łan bardzo gęsty, który wyszedł z zimy w znakomitej kondycji.
Łany rzadkie i opóźnione
Przy późnym siewie pszenica bywa po zimie w fazie „szpilki” lub z jednym pędem głównym. Jeśli jednocześnie obsada była niska, to logiczne wydaje się podniesienie dawki startowej. Wielu rolników daje wtedy wyraźnie więcej azotu w pierwszej lub drugiej dawce, starając się uzyskać dodatkowe, produkcyjne rozkrzewienia.
Eksperci zwracają jednak uwagę na jeden ważny detal. Trzeba sprawdzić, ile nasion realnie wysiano na metr kwadratowy. Jeśli było to 550–600 ziaren, to nawet roślina, która dziś ma jeden pęd, może spokojnie zbudować prawidłową obsadę kłosów bez agresywnego dokrzewiania azotem.
Łany gęste i przekrzewione
Przy łanach bardzo gęstych, mocno rozkrzewionych jesienią, strategia musi być inna. Tutaj wysoka dawka azotanów w pierwszej dawce mogłaby jeszcze bardziej zagęścić łan. To zwiększa presję chorób, ryzyko wylegania i koszty regulatorów.
Dlatego doradcy przy przekrzewionych łanach proponują niższe dawki wiosenne na starcie i większy udział formy amonowej lub amidowej. W praktyce oznacza to bardziej ostrożne podejście do saletry na początku i większe znaczenie nawozów działających wolniej. W takiej sytuacji precyzyjne dobranie regulatorów wzrostu jest równie istotne jak samo nawożenie azotem.
Dawka azotu na pszenicę ozimą powinna wynikać z plonu, zasobności gleby i aktualnej kondycji łanu, a nie z jednej uniwersalnej liczby.
Ile azotu na pszenicę ozimą według rolników z forów?
Na forach rolniczych, gdzie rolnicy opisują konkretne pola, powtarzają się pewne schematy. Widać wyraźnie różnicę między prostym nawożeniem pod zboże paszowe a intensywnym podejściem do pszenicy jakościowej. Różne są także preferencje co do formy azotu, choć saletra i RSM dominują w wypowiedziach.
Jeśli spojrzy się na typowe wpisy, można zauważyć kilka często powtarzanych zestawień dawek wiosennych na pszenicę ozimą na glebach III–IV klasy:
- na plon około 5–6 t/ha: 200–250 kg saletry w pierwszej dawce i 150–200 kg w drugiej,
- na plon 6–7 t/ha: 250–300 kg saletry na start i 200–250 kg w drugiej dawce, czasem mała trzecia dawka,
- przy RSM: 60–80 l/ha jako pierwsza dawka, potem 70–100 l/ha w drugiej, w zależności od stężenia roztworu,
- w pszenicy jakościowej: trzy dawki, z sumą około 160–190 kg N/ha przy plonie 7–8 ton.
Rolnicy opisują też swoje korekty w zależności od pogody. Przy małej ilości opadów część z nich ogranicza trzecią dawkę, bo azot z wierzchu może zostać w suchej warstwie. Przy mokrej, chłodnej wiośnie częściej pojawiają się wpisy o podnoszeniu dawki w drugiej części strzelania w źdźbło, gdy rośliny najsilniej pobierają azot.
Na wielu gospodarstwach całkowita dawka azotu na pszenicę ozimą waha się w praktyce między 110 a 190 kg N/ha, zależnie od klasy gleby i ambicji plonowania.