Strona główna
Uprawa
Tutaj jesteś

Monilioza orzecha laskowego – jaki oprysk?

Monilioza orzecha laskowego – jaki oprysk?

Na orzechach laskowych pojawiają się brunatne plamy i zastanawiasz się, jaki oprysk wybrać na moniliozę? Szukasz prostego planu zabiegów, który realnie ograniczy straty w plonie? Z tego artykułu dowiesz się, jak rozpoznać moniliozę orzecha laskowego, kiedy opryskiwać leszczynę i jakie środki stosują doświadczeni ogrodnicy.

Co to jest monilioza orzecha laskowego?

Monilioza leszczyny to choroba grzybowa powodowana głównie przez Monilinia coryli. W mniejszym stopniu poraża też Monilinia fructigena oraz Monilinia laxa, znane z brunatnej zgnilizny drzew ziarnkowych i pestkowych. Patogen atakuje przede wszystkim owoce, ale może zasiedlać również kwiatostany i zawiązki, długo nie dając widocznych objawów. Dlatego wielu właścicieli leszczyny orientuje się, że coś jest nie tak dopiero wtedy, gdy orzechy zaczynają masowo brunatnieć i zasuszać się na krzewie.

Grzyb poraża zielone okrywy owoców i bardzo szybko przerasta w głąb. Wnętrze orzecha obumiera, a całość ulega mumifikacji. Takie „sucharki” to nie tylko strata plonu. To także silne źródło zarodników, które w następnym sezonie infekują kolejne owoce. W upalne i deszczowe lata, gdy wilgotność utrzymuje się długo, monilioza potrafi zniszczyć znaczną część zbioru orzechów laskowych w przydomowym ogrodzie.

Jak rozwija się choroba?

Grzybnia zimuje na porażonych, zaschniętych orzechach pozostawionych na krzewach oraz w resztkach roślinnych pod rośliną. Wiosną, gdy zaczyna się wegetacja, zarodniki przenoszone przez wiatr i deszcz trafiają na młode tkanki. Mogą infekować kwiatostany leszczyny, zawiązki i młode okrywy owocowe, nie zawsze dając od razu widoczny sygnał choroby. Z zewnątrz wszystko wygląda zdrowo, a wewnątrz orzecha proces chorobowy już trwa.

Pierwsze wyraźne objawy na owocach zwykle widać pod koniec czerwca lub na początku lata. Na jasnych, miękkich okrywach pojawiają się jasnobrunatne, lekko zagłębione plamy. Z czasem ciemnieją, mogą nabierać lekko różowego odcienia i rozszerzają się na cały owoc. W tym okresie monilioza bardzo intensywnie przerasta wnętrze orzecha, co przyspiesza jego całkowitą mumifikację, zwłaszcza gdy krzewy są zagęszczone i słabo przewiewne.

Po czym rozpoznać moniliozę?

Główny objaw to zmiany na owocach. Na początku są to nieregularne, brunatne plamy na zielonej okrywie, potem cała powierzchnia ciemnieje. Orzech staje się twardy, suchy i nie dorasta do normalnych rozmiarów. Po pewnym czasie na powierzchni pojawiają się kremowe, miejscami lekko różowe wzniesienia. To zbite skupiska zarodników, charakterystyczne dla kompleksu chorób moniliozowych. Takie owoce bardzo łatwo rozpoznać na tle zdrowych, gładkich orzechów o jednolitym kolorze.

W sezonach mocno wilgotnych choroba rozprzestrzenia się w obrębie jednego owocostanu wyjątkowo szybko, ponieważ orzechy laskowe rosną w ścisłych grupach. Dotknięcie porażonego orzecha przez sąsiedni owoc w czasie deszczu wystarcza, żeby infekcja „przeskoczyła” dalej. Z tego powodu pojedyncze ogniska choroby, pozostawione bez reakcji, w krótkim czasie zmieniają się w poważny problem w całym sadzie lub żywopłocie z leszczyny.

Mumifikowane orzechy wiszące na krzewach to najgroźniejsze źródło zarodników moniliozy i pierwsze miejsce, od którego warto zacząć walkę z chorobą.

Kiedy pryskać leszczynę na moniliozę?

Moment rozpoczęcia zabiegów ma ogromny wpływ na ich skuteczność, bo grzyb infekuje tkanki jeszcze zanim pojawią się widoczne plamy. Wielu doradców ochrony roślin zaleca, by pierwszy oprysk na moniliozę zaplanować już w 3 dekadzie maja, kiedy orzechy intensywnie rosną, a okrywy są jeszcze miękkie. To okres, w którym infekcje pierwotne są najgroźniejsze dla przyszłego plonu.

W latach chłodniejszych termin ten może się nieznacznie przesunąć, ale zasada pozostaje podobna. Nie warto czekać na pierwsze wyraźne objawy na owocach. Opryski ochronne mają za zadanie ograniczyć rozwój patogenu zanim grzyb przerasta w głąb orzecha. Dlatego plan działań warto powiązać z fazami rozwojowymi leszczyny, a nie wyłącznie z kalendarzem.

Terminy pierwszych zabiegów

W ogrodach amatorskich przyjmuje się, że ochronę chemiczną rozpoczyna się mniej więcej od połowy do końca maja. W tym czasie zielone okrywy owoców są już dobrze widoczne, a pogoda zwykle sprzyja infekcjom. Pierwszy zabieg ma charakter typowo zapobiegawczy i często łączy się go z opryskami wykonanymi przeciw innym chorobom grzybowym.

Jeśli w poprzednim sezonie monilioza występowała silnie, moment startu ochrony warto przyspieszyć o kilka dni. W takich sytuacjach ogrodnicy często sięgają po środek o działaniu zapobiegawczym, na przykład Dithane NeoTec 75 WG albo Sadoplon 75 WG, które zabezpieczają powierzchnię okryw owocowych i pędów przed kiełkowaniem zarodników grzyba.

Jak często powtarzać opryski?

Standardowo zaleca się wykonać 3–4 opryski na moniliozę w odstępach co 10–14 dni, zaczynając od połowy maja. W razie intensywnych opadów deszczu lub bardzo szybkiego przyrostu masy liści i owoców odstępy można skrócić, zgodnie z informacjami z etykiety wybranego fungicydu. Każdy silny deszcz, który zmywa warstwę preparatu z roślin, osłabia ich ochronę.

Trzeba też pamiętać o rotacji substancji czynnych. Stosowanie w kółko tego samego środka sprzyja uodparnianiu się patogenu. Dlatego w programach ochrony leszczyny fungicydy kontaktowe, takie jak Dithane NeoTec 75 WG czy Sadoplon 75 WG, łączy się z preparatami o działaniu układowym lub wgłębnym, na przykład Topsin M 500 SC czy Signum 33 WG.

Jaki oprysk na moniliozę orzecha laskowego wybrać?

Dobór środka zależy od etapu rozwoju choroby, warunków pogodowych i tego, jak intensywnie była porażona leszczyna w poprzednich latach. Innego działania oczekujemy od preparatu stosowanego profilaktycznie w maju, a innego od oprysku interwencyjnego, gdy na orzechach pojawiły się już plamy i kremowe skupiska zarodników.

W ochronie przed moniliozą wykorzystuje się trzy główne grupy środków: fungicydy kontaktowe, fungicydy układowe lub wgłębne oraz preparaty miedziowe i biopreparaty, które często wprowadza się między zabiegami chemicznymi.

Fungicydy kontaktowe

Środki kontaktowe działają na powierzchni rośliny. Nie przemieszczają się w tkankach, za to dobrze zabezpieczają okrywy owocowe przed kiełkowaniem zarodników. Klasycznym przykładem są preparaty na bazie mankozebu czy kaptanu, stosowane od lat w sadownictwie. W uprawie leszczyny warto zwrócić uwagę na takie produkty jak Dithane NeoTec 75 WG, Sadoplon 75 WG czy Kaptan Plus, jeśli etykieta dopuszcza użycie na leszczynie.

Kontaktowe fungicydy najlepiej sprawdzają się w zabiegach zapobiegawczych. Aplikujemy je przed spodziewanymi okresami infekcji, czyli w czasie intensywnych wzrostów i podwyższonej wilgotności powietrza. Warunkiem ich skuteczności jest dokładne pokrycie wszystkich części krzewu, zwłaszcza owocostanów ukrytych w gęstych partiach korony.

Fungicydy układowe i wgłębne

Gdy monilioza jest już widoczna, warto sięgnąć po środki o działaniu wgłębnym lub układowym. Preparaty te wnikają w tkanki, dzięki czemu hamują rozwój grzybni wewnątrz porażonego orzecha. W uprawie leszczyny często stosuje się między innymi Topsin M 500 SC czy Signum 33 WG. W sadach towarowych używa się też preparatów z grupy strobiluryn, takich jak Zato czy środki z serii Luna, oczywiście wyłącznie zgodnie z zakresem stosowania podanym w etykiecie.

Fungicydy układowe działają zazwyczaj przez dłuższy czas niż kontaktowe, ale nie powinny stanowić jedynej linii obrony. Najlepsze efekty przynosi ich łączenie z opryskami kontaktowymi, co ogranicza ryzyko uodpornienia się patogenu. Środki z tej grupy warto wykorzystywać w zabiegach interwencyjnych, kiedy pierwsze objawy choroby są już zauważalne na części owoców.

Preparaty miedziowe i biopreparaty

Miedzian Extra 350 SC to znany preparat miedziowy stosowany w wielu uprawach sadowniczych. Na leszczynie wykorzystuje się go głównie w zabiegach profilaktycznych, na przykład wczesną wiosną lub po silnych opadach, gdy istnieje ryzyko rozwoju różnych chorób grzybowych i bakteryjnych. Miedź działa powierzchniowo i ogranicza rozwój szerokiego spektrum patogenów, choć nie wnika w głąb tkanek.

W uprawach amatorskich coraz większe znaczenie mają także biopreparaty o działaniu grzybobójczym. Zawierają pożyteczne mikroorganizmy lub naturalne substancje, które hamują rozwój patogenów na powierzchni roślin. Dobrą praktyką jest stosowanie ich naprzemiennie z fungicydami chemicznymi, na przykład między zabiegami Dithane NeoTec 75 WG i Topsin M 500 SC. Dzięki temu zmniejsza się obciążenie chemiczne roślin i środowiska, a ochrona nadal pozostaje skuteczna.

Dla uporządkowania informacji warto zestawić przykładowe środki w prostej tabeli:

Preparat Typ działania Główne zastosowanie
Miedzian Extra 350 SC miedziowy, kontaktowy zabiegi profilaktyczne, wczesnowiosenne
Dithane NeoTec 75 WG kontaktowy ochrona zapobiegawcza w czasie wzrostu owoców
Signum 33 WG wgłębne / układowe opryski ochronne i interwencyjne przy pierwszych objawach

Każdy środek ochrony roślin wolno stosować wyłącznie zgodnie z etykietą i aktualnym rejestrem – to warunek legalnego i bezpiecznego oprysku.

Jak prawidłowo wykonać oprysk na moniliozę?

Samo kupno dobrego preparatu nie wystarczy. O powodzeniu całej ochrony decydują także warunki w trakcie zabiegu, dokładność oprysku i jakość sprzętu. Źle wykonany oprysk może dać złudne poczucie bezpieczeństwa, a choroba i tak będzie się rozwijać w głębi korony krzewu.

Wielu problemów da się uniknąć, trzymając się kilku prostych zasad. Dotyczą one zarówno przygotowania cieczy roboczej, jak i samego prowadzenia lancy opryskiwacza między pędami leszczyny.

Przygotowanie cieczy roboczej

Producent zawsze podaje na etykiecie zalecaną dawkę środka oraz ilość wody na określoną powierzchnię. Te proporcje trzeba zachować. Zbyt mała ilość fungicydu obniża skuteczność, a zbyt duża to większe ryzyko uszkodzeń roślin i zagrożenie dla środowiska. Odmierzoną ilość preparatu najlepiej rozpuścić najpierw w niewielkiej ilości wody, a dopiero potem wlać do opryskiwacza wypełnionego częściowo czystą wodą.

Warto też pamiętać o filtrze w opryskiwaczu i dokładnym wymieszaniu cieczy, szczególnie gdy stosuje się środki w formie WG lub SC. Nierównomiernie rozmieszczony preparat sprawi, że część roślin otrzyma dawkę zbyt małą, a inne zbyt wysoką. Kolejna kwestia to świeżość cieczy. Oprysk przygotowuje się tuż przed zabiegiem, a nie dzień wcześniej.

Technika oprysku krzewów leszczyny

Leszczyna często tworzy gęste krzewy, w których owoce ukrywają się w środku korony. Dlatego lancę opryskiwacza trzeba wprowadzić między pędy, a nie prowadzić ją jedynie po zewnętrzu rośliny. Celem jest dokładne zwilżenie owocostanów, liści i młodych pędów. Ciecz powinna tworzyć na nich cienką warstwę, ale nie spływać strumieniami na ziemię.

Zabieg najlepiej wykonać w dzień pochmurny, bezwietrzny, przy temperaturze umiarkowanej. Zbyt wysoka temperatura w połączeniu z silnym słońcem sprzyja fitotoksyczności, a silny wiatr rozpyla ciecz poza obszarem sadu. Po zakończeniu oprysku sprzęt trzeba dokładnie wypłukać, a resztki cieczy unieszkodliwić zgodnie z przepisami, nie wlewając ich do kanalizacji ani zbiorników wodnych.

Jak ograniczyć moniliozę bez chemii?

Czy da się ograniczyć moniliozę, nie sięgając co chwilę po silne fungicydy? W wielu ogrodach dobrze przygotowana profilaktyka robi ogromną różnicę. Patogen potrzebuje miejsc zimowania i sprzyjających warunków, a na oba te elementy masz realny wpływ. Im mniej źródeł infekcji przetrwa zimę, tym łagodniejszy będzie przebieg choroby w następnym sezonie.

Podstawą jest czystość fitosanitarna sadu. Oznacza to systematyczne usuwanie wszystkich porażonych elementów, a nie tylko tych najbardziej rzucających się w oczy. Dotyczy to zwłaszcza zmumifikowanych orzechów, które często pozostają na krzewach przez całą zimę. Wraz z wiosennym ociepleniem stają się one silnym źródłem zarodników infekujących nowe owoce.

W ramach profilaktyki warto wprowadzić do ogrodu kilka stałych działań:

  • regularne zrywanie i niszczenie porażonych, zaschniętych orzechów z krzewów,
  • grabienie i usuwanie spod leszczyny opadłych liści i resztek owoców,
  • cięcie prześwietlające, które poprawia przewiewność koron,
  • podlewanie bez zraszania liści i owoców, najlepiej rano,
  • sadzenie roślin w rozstawie zapewniającej dobrą cyrkulację powietrza,
  • wybór odmian mniej podatnych, takich jak ’Kataloński’ czy ’Olbrzymi z Halle’.

Cięcie prześwietlające ma jeszcze jedną zaletę. Ułatwia wykonanie oprysków i ogranicza ilość zacienionych miejsc, gdzie długo utrzymuje się wilgoć. To właśnie tam grzyby z rodzaju Monilinia rozwijają się najlepiej. Dobrze uformowany krzew leszczyny nie tylko wygląda estetycznie, ale też znacznie wolniej ulega chorobom i szkodnikom.

Dobry program ochrony przed moniliozą zawsze łączy kilka elementów naraz: usuwanie źródeł infekcji, dobrze dobrane opryski fungicydowe, lżejsze, przewiewne korony oraz rozsądne podlewanie bez moczenia liści i owoców. Taki zestaw działań pozwala z roku na rok cieszyć się zdrowymi orzechami laskowymi, a nie mumifikującymi się w połowie lata.

Redakcja elega.pl

Jako redakcja elega.pl z pasją zgłębiamy świat uprawy, hodowli, nawozów i maszyn rolniczych. Naszą wiedzą chętnie dzielimy się z czytelnikami, dbając o to, by nawet najbardziej złożone zagadnienia były proste i zrozumiałe. Razem odkrywamy nowoczesne rolnictwo!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?